Gdzie spaceruje?

Translate

wtorek, 10 maja 2011

SOTA SP/BS-001

Dziś aktywowałem szczyt Lackowej.
Och ciężko było. Pierwszy raz pracowałem w międzynarodowym śr. i egzamin oblałem :/
Schodząc z szczytu czułem się jakby mnie ktoś obuchem w głowę walnął.


Sama Lackowa jest przyjemna do pracy. Szczyt jest rzadko zalesiony, jest więc gdzie rozwiesić anteny. 15min walczyłem z jak najwyższym zawieszeniem i chyba trzeba się będzie wyposażyć w procę, bo inaczej kiedyś zerwę rzucanym kamieniem w głowę :)

Pogoda była super ale o dziwo dwa razy nad szczytem przeleciały szybko chmurki z których spadł deszczyk :/ Jedna była nawet trochę ciężka i powiem szczerze, że czekałem przez 5, 10 sekund na wyładowanie atmosferyczne :) brrrr

Praca.
Tu już nie było tak radośnie. Moja operatorka woła o pomstę do nieba. Teraz jeszcze doszło komunikowanie się wg. fonetycznego alfabetu ICAO z którego dostałem pałę na szynach :)

Nie byłem w stanie poprawnie odkodować co najmniej połowy wołających.
Nic trudno, jest się z czego poprawiać. Niestety odsłuch w ft817 jest zdecydowanie gorszy niż w WebSDR z których korzystałem, a może to wynik stressu. Być może.

Pracowałem ok 45min, po których zostałem "przykryty" przez stację która usadowiła się obok. I tak zmęczony, zestresowany niepowodzeniami zakończyłem pracę z 14 QSO.

Wszystkim kolegom dziękuje za wyrozumiałość i obiecuje przyszłe dawki "żenady" ale z większym rozcieńczeniem ;)

Następnym razem będzie lepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz