Gdzie spaceruje?

Translate

niedziela, 11 marca 2012

SP\BZ-013 Lubań 2012

Lubań zimą. Opis mało-owocnej aktywacji


SP/BZ-013 Lubań 2012

Tak mi się upatrzyło tej zimy aktywować Lubań i się udało. Ale nie mam się czym chwalić bom troszkę przyleniuchował :)

Pogoda
Pogoda jak pod psem. Podczas całej drogi lał deszcz a naszym oczom (mym i żony) ukazywał się przerażający widok - gór bez śniegu. Po dojechaniu na miejsce - przełęcz Snozka - okazało się, że śnieg jeszcze jest. Na polanie przy przełęczy jakieś 10cm - ale jest. No i deszcz zmienił się w zmrożony deszcz - decyzja - nie jest źle idziemy.

Załoga
Załogę stanowiłem ja i moja niezastąpiona żona, co niestety miało wpływ na aktywację - o tym później

Droga
Pierwszy raz idziemy na rakietach. Stają się "konieczne" gdzieś od wyciągu na górze Wdżar. Droga ku memu zdziwieniu aż po samą polanę szczytową jest przetarta, tzn, przejechał po niej skuter. Jak się później okazało jest to chyba jedyny szlak przetarty na Lubań. Czerwony z Krościenka wygląda na całkowicie zasypany (choć gdzieniegdzie widać pozostałości śladów po śmiałkach)
Rakiety właściwie po wejściu w las są niepotrzebne, gdyż śnieg jest tu zbity i ciężki. Niemniej rakiety towarzyszą nam do końca.

Aktywacja
Zaraz przed wejściem na polanę szczytową nagle pogoda się zmienia. Zaczyna wiać mocny północny wiatr i wypogadza się. I to naprawdę ładnie. Widoczność rośnie niesamowicie - widać całą okolicę. Wchodzimy na szczyt 1211m i ja aktywuje Lubań na 2m. Po 4 QSO i chwili ciszy na 2m kończymy i kierujemy się na drugi z szczytów - 1225m (wg Compass - ja mam wątpliwość czy tyle ma, gdyż co innego mówił mój wysokościomierz ale też mapy topo10k) by popracować trochę na 40m.
I wtedy następuje lekkie załamanie pogody. Przychodzą ciężkie chmury a podmuchy wiatru stają się jeszcze mocniejsze.
I powiem szczerze, żal mi się żony zrobiło jak pomyślałem, że w takich warunkach będzie musiała pewnie z godzinę siedzieć i odpuściłem.
A może miałem lenia?
Nic to, obiecuje sobie następnym razem zrobić porządną aktywację na 40m (albo coś w ten deseń)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz