Gdzie spaceruje?

Translate

niedziela, 5 października 2014

Cyrla - piękno przyrody Beskidu Niskiego

Weekend zjazdu SOTOwców przez pogodę zbiegł się z moją aktywacją Cyrli i Frankowa
O zezwolenie na wejście na Cyrlę starałem się od miesiąca i po pozytywnej decyzji Dyrekcji MPN pozostało jedynie czekać na odpowiedni dzień dobrej pogody.
Nie chcąc przedkładać aktywacji w nieskończoność biorę urlop w piątek i ruszam w Niski.

Na miejscu czeka już na mnie Pan z MPN z podpisanym pozwoleniem - muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem otwartości na "petenta" - tylko pochwalić.

Wychodzę z Rozstajnego gdzie dane mi jest przeżyć małą walkę na nerwy z psem bacówki.
Wygrywam, ale przyznaje pierwszy raz dane mi było wyciągnąć gaz pieprzowy, który noszę na okoliczność psów od kilku lat. Mimo, iż spotkania z czworonogami nie omijały mnie dotąd, to powiem szczerze, że tak namolnego psa jeszcze nie miałem. Na szczęście pies był jeden i kijek turystyczny wystarczył.Później brodzę przez Ryjak i wchodzę w las.


Ponieważ otrzymałem pozwolenie na przejście trasą Rostajne - Cyrla - Świątkowa Mała zostało mi tylko wybrać kierunek przejścia. Wybrałem wyjście z Rozstajnego, gdyż zgodnie z mapą powinna być tu jeszcze gruntówka prowadząca wprost na grzbiet. Nie jest inaczej. Droga leśna jest właściwie niezarośnięta i można bez problemu nią iść. Jedynie na małym odcinku pod samym grzbietem zarosła i wygodniej iść wyraźną ścieżyną, idącą gdzieś równolegle do niej.
Przyroda rzeczywiście piękna - czuć las. Mgła, zaczyna siąpić deszcz. Kocham te chwile. Dlatego tu, w Beskidzie Niskim odnajduje to czego szukam. Piję czystą herbatę bez cukru, cytryny. Taką też lubię przyrodę. Taka jest tylko Tu, Nawet Bieszczady są z lekką nutą domieszki aromatów.
Swoją drogą, pisząc ten tekst ogarnął mnie pewien smutek. Zdałem sobie sprawę, że na pewien czas żegnam się z Niskim. Czas odwiedzić inne rejony Polski - pewnie zachodniej. Ale chyba tak to już jest, że im więcej człowiek ma, tym bardziej docenia to co piękne i wyjątkowe. Będę na pewno wracał.
Pogoda coraz bardziej deszczowa. Wchodzę na grzbiet - płaski grzbiet pełen mokradeł.

Sama aktywacja przebiega typowo. To moja pierwsza aktywacja w programie SPFF - co daje się łatwo odczuć. Nowe znaki, których nie znam. Na szybko 1/3 łowców kończy qso zwrotem 44, co każe sądzić, że zrobili łączność skuszeni referencją SPFF. Schodzę w stronę Świątkowej Małej. Wyraźna gruntówka ze śladami ciągnika gąsienicowego - widać, że nie jest to rezerwat ścisły i człowiek nieco pomaga przyrodzie. Nie mniej obrazy malują się piękne



wtorek, 23 września 2014

100 strzeliła

Strzeliła mi 100. 100 aktywowanych szczytów w SP. Trochę już zleciało, Polski się pozwiedzało. Piękny jest nasz kraj. 100 szczyt przypadł na wyjątkowe miejsce - Wielki Bukowiec. Zrobiłem podczas deszczu, wychodząc z przepięknego Jasiela, w których dane mi było dwie noce słuchać przerażającego ale i pięknego wycia watahy wilków.
Polska jest piękna.
Kiedy pęknie 200?

P.S, i tak dołączyłem do Darka SP9DPM w klubie SP-100. Who's next?

sobota, 26 lipca 2014

5 lat programu SOTA w Polsce - Postscriptum

Winny jestem sobie i innym małe podsumowanie programu dyplomowego 5 lat Sota w Polsce.
Na początku kilka suchych faktów.

Pomysłodawcą programu, twórcą regulaminu i autorem strony oraz dyplomu w 100% był Marcin SQ9OZM za co mu chciałem serdecznie podziękować. Rzetelność jaką prezentował Marcin warta jest absolutnie podkreślenia. Polecam Marcina każdemu do tego typu inicjatyw.

Wyniki w sumie mnie nie zaskoczyły (no może z jednym wyjątkiem). Dyplom otrzymało 13 łowców i 7 aktywatorów. Dwóch laureatów to stacje zagraniczne (obydwie w kategorii Dolna Piątka z dodatkowymi odznaczeniami Piątka do Kwadratu i Geograf).
W kategorii Dolna Piątka lista dodatkowych oznaczeń kształtowała się następująco:

  • Piątka do kwadratu - aż 10 zdobywców
  • Geograf - dwie stacje zagraniczne
  • Krótka piątka - jedna stacja - Zbigniew SP6BBE - gratuluje
  • Łowca Orłów - jedna stacja - Henryk SO9EWA - gratuluje
  • i największa dla mnie niespodzianka 100-procentowy Polak - ponownie Zbigniew SP6BBE!
W kategorii Górna Piątka dodatkowe oznaczenia zdobyli:
  • Piątka do kwadratu - Bartek SQ9OJN - gratuluje
  • Góra z górą - dwie stacje Mirosław SQ9RNW oraz Bartek SQ9OJN - gratuluje
  • Piąte koło i wozu - Tomasz SQ6PLD - gratuluje
  • Piąte przez Dziesiąte - ponownie Bartek SQ9OJN - gratuluje
Cieszy, że pomimo dość rozbudowanego regulaminu wiele dodatkowych odznaczeń padło jednak łupem Kolegów. Których odznaczeń nie udało się zdobyć? Piątki do sześcianu, Wędrowca i Obieżyświata, Wielopasmowca, Gościa Honorowego, Orła, ... i 101 dla aktywatorów oraz Piątki do sześcianu, Wielopasmowca, Ultra Sąsiada zza miedzy, Piąte przez dziesiąte, ,,, i 101 dla łowców.
Osobiście najbardziej martwi mnie brak laureatów odznaczenia Wielopasmowca. Cieszy ogromnie 100% Polak. Ta odznaka do dowód, że SOTA w Polsce żyje i ma się dobrze!

Był to pierwszy i prawdopodobnie ostatni program dyplomowy jaki dane mi było współorganizować. Dziękuje wszystkim uczestnikom. Mam nadzieje, że zabawa była przednia a dyplomy sprawiły Wam odrobinę radości ze zdobycia. 

sobota, 29 marca 2014

Sezon letni 2014 rozpoczęty

Zjadłem dwie żaby, które mnie męczyły od jakiegoś czasu.
Mianowicie Trzy Korony i Wysoką w Pieninach. Kto tam był, wie jak wspaniałe są tam warunki do wieszania drutów :)
Polecam Trzy Korony robić b. wczesnym rankiem. Ja byłem o 8:00 i to ostatni był dzwonek. Primo nie byłem pierwszy a due, udało mi się jakoś naprędce rozwiesić druty przed falą turystów. Gdybym był później o pół godziny, godzinę to bym tej aktywacji nie zrobił.
Z Wysoką okazało się, że wcale tak źle nie było. Ścieżka pod samym szczytem jest dokładnie 25 metrów niżej niż szczyt (wg mojego gps'a) więc po prostu zrobiłem tą aktywację stamtąd. Inna sprawa, że jeszcze nigdy w półgodzinie mnie tylu ludzi nie minęło :)
Jak ja nie cierpię takich miejsc...
Nic to, żaby zjedzone, aktywacje marne. Trzeba zapomnieć.
Acha, jeśli ktoś liczył na 40m to przepraszam ale założyłem, że wobec WPX Context nic prócz WARCów nie wchodzi w grę...


środa, 5 marca 2014

Operatorka aktywatora 2m FM SOTA-SP wg SQ9OZH

Korzystając z atmosfery publicznego marudzenia, postanowiłem popełnić narcystyczny w tytule tekst, którego celem jest opisanie co mi się nie podoba, może nie w całej SOTA ale w operatorce kolegów pracujących na 2m w FM.
Tak wiem, moje nikłe doświadczenie operatorskie nie uprawnia mnie do popełnienia tego tekstu ale co tam.

Może ubierzmy to w listę zasad, po którą ktoś startujący w aktywacjach SOTA mógłby sięgnąć by poznać jak zrobić aktywację, by nie podpaść Tomkowi SQ9OZH narażając się na dożywotnie krosty na języku i inne takie tam.

§ 1. Przed aktywacją
1. Sprawdź na mapach, czy szczyt jest osiągalny z drogi. Jeśli nie masz doświadczenia w łażeniu po lasach i chaszczach daruj sobie inne szczyty. Jest ryzyko, że nie sprawdzisz dokładnie gdzie jest szczyt i później robisz aktywację spoza szczytu, przymuszony sytuacją. Łamiesz wówczas zasady i narażasz swoje sumienie na szwank.
2. Sprawdź na sotawatch jak wiele było aktywacji na 2m wcześniej. Jeśli to rzadko aktywowany szczyt na takiej częstotliwości zapowiedź swoją aktywację na forum sota. Dasz tym samym szansę łowcom na złowienie rzadkiego szczytu. Jeśli to popularny szczyt, a aktywację robisz w weekend możesz sobie darować anons - nie ma on najmniejszego sensu, Aktywację i tak zrobisz (no chyba, że to 8 okręg) bo w weekend częstotliwości 145.550 i 145.000 słucha wiele osób)
3. Weź zegarek - całkiem możliwe, że może się przydać podczas logowania.

§ 2. Aktywacja
1. Osiągnij dozwoloną strefę aktywacji. Naprawdę warto.
2. Zapytaj co najmniej 2, słownie DWA razy czy częstotliwość jest wolna (sam na palcach jednej ręki mogę policzyć aktywatorów, którzy to robią - zgroza).
3. Tak wiemy, lubisz minutami ciągnąć QSO (szczególnie jeśli masz na imię Miłosz), ale pamiętaj że słyszą Cię dziesiątki osób (to nie żart) które chcą z Tobą zrobić łączność i gadanie z korespondentami po 5 min doprowadza wszystkich do szewskiej pasji (np. mnie). A po co ludzi denerwować? Nakarm tłum, robiąc wpierw sprawnie, szybko łączności. Po wykarmieniu motłochu gadaj z kolegami do woli.
4. Pamiętaj, że bez łowców nie byłoby programu. Są oni ważniejsi od Ciebie - szanuj ich.
5. Po aktywacji na jednej częstotliwości, zmień częstotliwość i spróbuj jeszcze raz zawołać - oczywiści o ile masz na to czas.
6. Jeśli aktywujesz szczyt graniczny, i robisz to po dwóch stronach granicy, bądź w zgodzie z prawem (tak, prawem nie zasadami SOTA) i przekrocz granicę gdy zmieniasz znak spod którego pracujesz.
7. Ustaw sobie niską dewiacje (narrow) w radiu o ile masz taką możliwość. Wielu łowców używa dość dobrych odbiorników, z dobrą selekcją ustawionych na wąski filtr i pracując na szerokiej modulacji powodujesz konieczność wykonania przez nich kilku zbędnych kliknięć w radiu (patrz pkt. 4).
8. Czasem zrób coś głupiego. Nie ma nic bardziej dołującego niż nużąca rutyna na paśmie.

§ 3. Po aktywacji
1. Wrzuć czym prędzej log do sotadata. Są aktywatorzy, którzy mają kilku miesięczne zaległości (przodują Tomki). O ile zaległości łowcy (np. moje :) ) w niczym nie szkodzą, o tyle twoje zaległości powodują przekłamania w statystykach aktywacji danego szczytu.
2. Zastanów się, co Ci się nie podobało w twojej operatorce. Wybierz jedną rzecz, którą wg Ciebie najłatwiej będzie Ci wyeliminować. Wybierz i zapamiętaj do następnej aktywacji.
3. Spróbuj połowić na 2m. Posłuchaj aktywacji stacji SQ9OJN i wzoruj się na tym, dodając coś lepszego od siebie.
4. Jeśli masz takie możliwości techniczne, zastanów się czy nie warto zacząć robić aktywacji na niższych pasmach. Przynajmniej spróbuj! Generalnie - patrz pkt. 3.